Boutique

Plus de 500 titres

Carterie

Artisanat monastique

Święty Józef, rzemieślnik

Chcę się przedstawić: jestem Vincent Valenti, mam 65 lat i jestem cieślą na emeryturze.

Słyszałem o świętym Józefie od mojego dzieciństwa, ale nigdy nie zwracałem na niego uwagi. Przypominam sobie, że do kościoła wszedłem raz z okazji pierwszej komunii, a potem drugi raz z okazji mojego ślubu. W międzyczasie chodziłem tam co najwyżej kilka razy w roku z okazji wielkich świąt. Około trzy lata temu, po wielu rozmowach ze swoją żoną, zgodziłem się towarzyszyć jej, tylko raz, na spotkaniu grupy modlitewnej (w krypcie świętego Wincentego). Poszedłem tam z ciekawości i… zostałem. Ponownie to moja żona, jakiś czas później zaprowadziła mnie do Rodziny świętego Józefa, najpierw w Francheville, potem w klasztorze Mont-Luzin. Tam odkryłem świętego Józefa, który w jakiś czas później zaprosił mnie, wraz z żoną, do przystąpienia do swojej Rodziny. Odczuwałem niesamowitą radość, chyba po raz pierwszy w życiu odkrywałem coś tak cudownego. Od czasu tego spotkania chodzę na niedzielną eucharystię jak i czwartkowe, wieczorne spotkania, oraz na spotkania grupy modlitewnej. A Pan napełnia mnie swoją łaską!

Mógłbym dzielić się jeszcze wieloma rzeczami, ale wolę na tym zakończyć. Moim zdaniem, święty Józef nie jest tylko świętym i wzorem dla rodziny: jest także rzemieślnikiem pokoju, miłości, modlitwy…
A ja dzisiaj wszystko mu zawdzięczam: dziękuję ci, święty Józefie!

Vincent

Précédent

Suivant