Kontemplując betlejemską stajenkę, stale narażeni jesteśmy na ślepotę: tyle jest do zobaczenia! Wszystkie spojrzenia skupiają się naturalnie na Dzieciątku, królującym pośród swojego ziemskiego dworu. Matka Obietnicy, na Jej piersi Syn Ojca, a wokół nasze otwarte serca. W cieniu Józef, gdyż trzeba, aby ktoś stał na straży.

Tymczasem święty Józef znajduje się na skrzyżowaniu wszystkich dróg. W stajence jest obrazem Ojca, ofiarującego Najświętszą Maryję Pannę z Dzieciątkiem do naszej adoracji, a jednocześnie jest jednym z nas, ubogich, których Bóg zaprasza do przyjęcia Maryi i Jezusa. Józef jako pierwszy przyjmuje objawienie o zbawieniu, jako pierwszy wskazuje Jezusa swoim braciom.

Zbliżając się do żłóbka, popatrzmy najpierw na Józefa. Od niego uczmy się dawać i przyjmować, za jego przykładem oddajmy się adoracji, tak jak Jezus swojej Męce. Troskliwa modlitwa świętego Józefa odsłania serce dziecka, które woła pośród drzew oliwnych: Abba, Ojcze, dla Ciebie wszystko jest możliwe! (Mk 14,36).