Boutique

Plus de 500 titres

Carterie

Artisanat monastique

Myśl 197

Jakże trudno jest stanąć przed ukochanymi osobami wtedy, kiedy wiemy, że zrobiliśmy coś złego. Myśli kłębią nam się w głowie, jest nam ciężko na sercu. Trudno jest znieść myśl, że nasza wina jest szczególnie bolesna dla naszych najbliższych.

Pomyślmy wtedy o świętym Józefie: nie był on wolny od grzechu. Sam zdawał sobie z tego sprawę: wiedział, że jego najmniejsza niedelikatność dotykała najczystsze serca Jezusa i Maryi. Czy w związku z tym zupełnie się w sobie zamknął? Czy męczył się myślami, że nie może nie powinien był …, że lepiej byłoby zrobić…, że nie jest na wysokości zadania….

Absolutnie nie. Sprawiedliwy święty Józef kroczył drogami Pańskimi. W prostocie. Kiedy zdarzało mu się zrobić coś, czego by żałował, to potrafił to wyznać i więcej o tym nie myślał. I to wszystko. A ponieważ Bóg był obecny w jego domu, święty Józef stawiał sobie tylko jedno pytanie: „co dobrego mogę zrobić teraz”?

Précédent

Suivant