Boutique

Plus de 500 titres

Carterie

Artisanat monastique

Myśl 181

Powszechnym złudzeniem chrześcijan, którzy wspaniałomyślnie powierzyli Bogu swoje życie, jest wyobrażenie sobie Pana jako celu życia duchowego: u kresu długiej drogi oczyszczeń i wyrzeczeń, nastąpi zjednoczenie z Bogiem. Jednakże zwycięstwo świętego Piotra nad rozszalałymi wodami opiera się na „przyjdź” (Mt 14, 29), które każe mu wyjść za burtę łodzi; nasycenie tłumu zgromadzonego na górze ma początek w „dajcie” (Łk 9, 13), które sprawia, że pięć chlebów zostaje rozdane pięciu tysiącom ludzi.

Otóż życie świętego Józefa uczy nas, że Pan jest nie tylko kresem, ale jest także początkiem i inicjatorem życia chrześcijańskiego. Gdy otwieramy Nowy Testament, pierwszym słowem skierowanym do człowieka jest wypowiedziane do świętego Józefa: „Nie bój się” (Mt 1,20), zaproszenie do ufności, którego echo usłyszą wkrótce Zachariasz, Maryja i pasterze (zob. Łk 1,20; 2,10). „Nie bój się (…), albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło”. Wszystko zaczyna się od obecności Boga Odwiecznego, wszystko opiera się na Emmanuelu, Bogu z nami. Święty Józef wzrastał w wierze i świętości, przystosowując się do obecności Boga, który u niego zamieszkał. Pozwolił, aby Pan zaprowadził w jego domu prawa i styl życia obowiązujące w Raju.

Święty Józef uczy nas, że fundamentalną walką chrześcijańskiego życia jest poddać się bez reszty Bożemu prowadzeniu.

Précédent

Suivant