Boutique

Plus de 500 titres

Carterie

Artisanat monastique

Myśl 172

Pod wpływem starodawnego węża nasze zamroczone umysły przedstawiają sobie Boga jako rywala (zob. Rdz 3,5). Jeśli wierzyć kusicielowi, Bóg miałby zazdrośnie strzec swoich przywilejów oraz zdobywać i panować przy pomocy siły. Ufność świętego Józefa przyczynia się do przywrócenia prawdy.

W scenie odnalezienia w świątyni jakże łatwo jest zobaczyć Józefa jako nieobecnego i upokorzonego ojca. Kiedy Maryja zwraca się do Jezusa – Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie (Łk 2,48) – Pan potwierdza jedyne ojcostwo Boga – Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? (Łk 2,49). Czyż pytanie to nie brzmi jak zuchwalstwo nastolatka, czyż nie jest oznaką pogardy Boga dla człowieka? Mówi On o Józefie w jego obecności, aby – jak się wydaje – wykluczyć go, nie dając mu możliwości wypowiedzenia się. Takie odczytanie tej sceny wyrasta z wyobrażenia, jakoby Bóg bronił swoich przywilejów i chciał odrzeć człowieka z jego wielkości. Tymczasem Ewangelia stwierdza dalej: Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany (Łk 2,51). Po objawieniu Boga jako Ojca, ojcostwo Józefa zostaje potwierdzone na nowo, syn zostaje mu zwrócony.

Milcząca pokora świętego Józefa dowodzi, że kiedy pozwalamy, aby w naszym życiu Bóg był wielki, sami zostajemy wywyższeni i umocnieni.

Précédent

Suivant