Boutique

Plus de 500 titres

Carterie

Artisanat monastique

Myśl 163

Maria-Magdalena wiele dotykała: ludzi, Jezusa, drzewa Krzyża, kamienia grobowca i nawet chciała dotknąć Zmartwychwstałego, to znaczy uwielbione ciało i światłość. I wówczas pojawił się zakaz: „Nie dotykaj mnie” (J 20,17). Przecież wcześniej, w okolicznościach uznanych za skandaliczne, Jezus jej nie odtrącił (Łk 7, 38). Dlaczego odrzuca ją teraz, kiedy wydaje się, że zrozumiała to co najważniejsze?
Czyż święty Józef nie dotykał Jezusa?

Wiemy, że święty Józef nigdy niczego sobie nie przywłaszczał, nawet swojej żony. Upodobał sobie w tym by nie mieć innej inicjatywy jak tylko przyjmowanie Bożego daru (Mt 1, 20). Kiedy brał za rękę Maryję czy obejmował ramieniem Jezusa, pozwalał się dotknąć łasce Bożej. Ogarnięty Bożym światłem, dotykał w nich ciała w stanie łaski, a poprzez nich samej Światłości.

Maria-Magdalena pragnęła pielęgnować Tego, który jest Nowym Dniem. Józef zaś oddawał swoje serce Gwieździe Porannej, tej Jutrzence, która rozprasza mroki i wprowadza światło.

Précédent

Suivant